Brak dynamiki w moich pracach dał mi do myślenia. Kolejny mój twór będzie przedstawiał prawdopodobnie barbarzyńcę walczącego z... demonami. Pierwszy problem jaki się nasunął, to wzięcie pod uwagę poprawnego rozmieszczenia mięśni, które u osiłka wyjątkowo odznaczają się na ciele. Rysując postacie zazwyczaj staram się budować je od razu kolorem, w tym wypadku zacznę od linearnego rysunku, bo nie czuję się pewnie rysując tak rozbudowane mięśnie.
Nie chcąc popełnić anatomicznego błędu warto rozejrzeć się po sieci za modelami ilustrującymi rozkład mięśni w ciele ludzkim. Świetnym rozwiązaniem jest skorzystanie, z któregoś modelu zamieszczonego na stronie produktu na smartfona Posemaniacs.com. Powyższy szkic nie jest kopią pozy ze wspomnianej wcześniej strony, modele posłużyły mi do skontrolowania poprawności rozmieszczenia mięśni.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tablet graficzny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tablet graficzny. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 maja 2013
sobota, 25 maja 2013
Zagracony pokój. Nadawanie charakteru starej grafice.
Etapy powstawania starej wersji:
- Rozrysowanie trzech siatek pomocniczych w perspektywie składających się na ściany pomieszczenia.
- Naniesienie na osobną warstwę mebli i bibelotów z uwzględnieniem perspektywy (w tym pomogły wcześniej rozrysowane siatki).
- Naniesienie deseni.
- Rozrysowanie wstępnego światłocienia.
- Dopracowanie szczegółów.
Generalnie praca nad tą grafiką została rozpoczęta w celu wyćwiczenia się w nakładaniu deseni i tworzeniu przedmiotów w ciekawej perspektywie. To chyba jedyna moja praca, która zaczęła została od stworzenia lineartu. Trudno byłoby mi się bawić z deseniami nie wiedząc, gdzie i co mam nakładać.
Po każdym kolejnym spojrzeniu na starą wersję pracy do mojej świadomości dochodziły informacje o błędach. Gdy wyrzuty sumienia mojego artystycznego ja kazały mi odwracać od niej wzrok, stało się jasne, że wszystko, co mi się w niej nie podoba musi zostać poprawione.
Co się głównie zmieniło:
- jako że głównym elementem pokoju miał być fotel, należało przytłumić jego otoczenie,
- kinkiet nie rzucał światła na ścianę w charakterystyczny dla siebie sposób,
- były przedmioty, które nie rzucały cienia, mimo że stały w pobliżu źródła światła,
- niektóre powierzchnie obijały światło, którego źródła niema na rysunku,
- niektóre przedmioty, które teoretycznie powinny mieć gładką powierzchnię, nie odbijały żółtawego światła kinkietu,
- nie mam pojęcia dlaczego progi w gitarze zostały narysowane niezgodnie z perspektywą.

Liczę, że moje poprawki dodały pokojowi tajemniczości i już nie trzeba zakrywać sobie oczu, żeby nie widzieć tak oczywistych błędów.
środa, 22 maja 2013
Forumowe rady. Czyli jak powstały straszne pnie.
Progres, który mam zamiar zaprezentować zawdzięczam świetnym poradom otrzymanym na forum graficznym. Na poniższej ilustracji przedstawione są dwie wersje tej samej sceny. Obraz po lewej był tym, który został poddany ocenie na forum, a ten z prawej to efekt uboczny tego działania.
- jeśli rysujesz fantastyczny krajobraz, dodaj element, dzięki któremu widz będzie mógł określić skalę (elf siedzący po lewej stronie pierwszej wersji został dodany dopiero później),
- światło z przodu psuje nastrój pracy,
- brak pierwszego planu nie pozwala się wczuć w klimat miejsca (warto dodać np. postać, która jest w jakiś sposób związana z tym miejscem),
- warto obniżyć perspektywę do poziomu oczu widza.
Najfajniejszą poradą jaką mi dano była sugestia, zapoznania się z filmami na YouTube o tworzeniu krajobrazów autorstwa Feng Zhu. Świetny kanał (stanowiący reklamę szkoły), który można polecić każdemu, kto interesuje się grafiką komputerową - link.
Efekt końcowy spodobał mi się na tyle, że mam zamiar wydrukować go sobie w formacie A3 i przykleić na ścianę.
Na koniec, odnosząc się do poprzedniego wpisu można zobaczyć jak zmienił się detal latarni.
wtorek, 21 maja 2013
Praca w toku. Nadawanie charakteru fantastycznej latarni.
Pokusiło mnie, żeby do kolejnego obrazu dodać wykonaną ręcznie latarnie z patyków. Najłatwiej byłoby narysować proste okręgi związane sznurkami, jednak nie oddałoby to charakteru handmade. Idea wymagała chwili zastanowienia i wprowadzenia jakieś nieregularności do patyków składających się na latarnie.
Ogólny kształt wydaje mi się już ok. Teraz zostaje jeszcze dopieszczenie szczegółów.
Do tej pory zniechęcało mnie wprowadzanie poprawek do prac. W końcu wiąże się to ze świadomością, że czas, który poświęciło się na poprzednią wersje został zmarnowany. Chociaż widok efektu jaki dają drobne poprawki działa zachęcająco.
poniedziałek, 13 maja 2013
Wstęp
Od jakiegoś czasu intensywnie pracuję nad rozwinięciem moich umiejętności plastycznych. Do tej pory temat rozwoju artystycznego był traktowany przeze mnie bardzo płynnie. Głównie zależało mi na przedstawieniu swoich fantazji na papierze. Nie interesował mnie odbiorca, czasami udawało mi się wyłapać jakąś ciekawą uwagę od osoby oglądającej moją pracę, ale nie zależało mi na tworzeniu imponujących dzieł. Moje nastawienie uległo zmianie. Teraz szukam informacji o technikach, możliwościach narzędzi, obserwuję prace dobrych artystów i przede wszystkim wystawiam moje prace do oceny. Media cyfrowe stały się obecnie dla mnie głównym środkiem wyrazu i to właśnie sztuki cyfrowej będzie dotyczyć to miejsce w sieci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






