Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2014

Nowy rok i dojrzewalnia ilustracji

 Moja dojrzewalnia ilustracji powoli wydaje na świat nową wersję dziewczyny w kolorach analogowy, którą możecie pamiętać z wpisu Harmonia barw. Schemat analogiczny. Szczerze mówiąc nie wiem co mnie pokusiło, żeby w poprzednim stanie pokazać ją światu, ale stało się i nic tego nie zmieni. W poprzedniej wersji zależało mi na pokazaniu ruchu (stąd te dwa nieładne warkocze z przodu) i prawdopodobnie przez to zaniedbałam perspektywę, anatomię i głębię. 


Kierunek w którym obecnie zmierza ta praca podoba mi się na tyle, że planowałam uczynić z niej bazę do przećwiczenia innej harmonii barwnej, o której istnieniu byłam przekonana, ale po przejrzeniu źródeł, z których czerpałam wiedzę odnośnie dobierania kolorów, zaczęłam w nią wątpić. Chodzi o schemat analogowy rozszerzony, który prawdopodobnie w mojej głowie został przetworzony z rozdzielonego komplementarnego schematu barw (przepraszam za dziwne tłumaczenie, ale nie znalazłam polskiego odpowiednika), który wydaje mi się być wersją harmonii trójkątnej.

A co z tą triadą, którą już od dawien dawna obiecuję? Od jakiegoś czasu walczę z obrazkiem składającym się z trzech kolorów tworzących na kole barw trójkąt. Podobno jest to jedna z najtrudniejszych i chyba na niej poległam... Może kiedyś przyjdzie olśnienie, ale jak na razie spraw nie ma się najweselej, z resztą jak widać poniżej.


Jest tyle ciekawych zajęć, ale jutro porzucimy je wszystkie, by świętować kolejne, pełne okrążenie ziemi wokół słońca. Z tej okazji życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i udanego rozwoju artystycznego!

środa, 23 kwietnia 2014

Age of Wonders. Walka konceptowa na Digarcie.

Popełniło mi się projekt razy na bitwę konceptową na Digarcie. Aż przypomniały mi się czasy z liceum, kiedy ze znajomą na religii rysowałyśmy wojowników fantasy.

Zadanie polegało na stworzeniu czterech postaci dla dowolnie wybranej przez siebie rasy w klimacie Age of Wonders. Żeby mieć jakieś wyobrażenie o grze zajrzałam nawet na kanał RockAlone. W moim wypadku padło na harpie. Postanowiłam oprzeć projekt na barwach komplementarnych (czerwień i cyjan), przy okazji mojego zgłębiania tajemnic kolorów. Jak zwykle masę rzeczy mam ochotę poprawić, ale jest już na to za późno, termin nadsyłania prac minął.

O ile dobrze rozumiem zasady tej bitwy, ok. 7 kwietnia ma pojawić się głosowanie wstępnie wyselekcjonowanych prac. Poziom bitwy jest naprawdę wysoki i liczba prac całkiem spora, więc trudno nastawiać się na wygraną (są nagrody rzeczowe).

czwartek, 6 marca 2014

Harmonia barw. Obraz monochromatyczny.

Inspiracją dzisiejszego wpisu, prawdopodobnie też inspiracją dla kilku kolejnych wpisów, jest film Understanding Color autorstwa Andrew Price. Swoją drogą, według mnie wspomniany filmy jest najlepszym przedstawieniem teorii harmonii barw, z jakim się do tej pory udało mi spotkać.

W najbliższym czasie mam zamiar przetestować wszystkie harmonie barwne tworząc nowe prace. Liczę na zdobycie nowego doświadczenia i lepsze zrozumienie koloru. Po przejrzeniu filmu wychodzę z założenia, że aby dana harmonia barw została zachowana, nie znaczy, że musimy używać wyłącznie tych kolorów, które dana harmonia proponuje. Chodzi o to raczej, by stworzyć obraz, w którym barwy wybrane zgodnie z harmonią barw, były barwami wysuwającymi się na pierwszy plan w obrazie, na przykład poprzez przydzielenie im najmocniejszego nasycenia. 
Powyżej pierwsza praca z serii. Monochromatyczność została w niej potraktowana dosłownie. Korzystając z color pickera można zauważyć, że wszystkie kolory użyte na obrazie są kolorami o barwie pomarańczu. Szczerze mówiąc, cały czas korciło mnie, żeby dodać jeszcze inne kolory, ale ostatecznie cel monochromatyczności został osiągnięty!

czwartek, 30 maja 2013

Szkic mięśni barbarzyńcy. Praca w toku.

Brak dynamiki w moich pracach dał mi do myślenia. Kolejny mój twór będzie przedstawiał prawdopodobnie barbarzyńcę walczącego z... demonami. Pierwszy problem jaki się nasunął, to wzięcie pod uwagę poprawnego rozmieszczenia mięśni, które u osiłka wyjątkowo odznaczają się na ciele. Rysując postacie zazwyczaj staram się budować je od razu kolorem, w tym wypadku zacznę od linearnego rysunku, bo nie czuję się pewnie rysując tak rozbudowane mięśnie.
Nie chcąc popełnić anatomicznego błędu warto rozejrzeć się po sieci za modelami ilustrującymi rozkład mięśni w ciele ludzkim. Świetnym rozwiązaniem jest skorzystanie, z któregoś modelu zamieszczonego na stronie produktu na smartfona Posemaniacs.com. Powyższy szkic nie jest kopią pozy ze wspomnianej wcześniej strony, modele posłużyły mi do skontrolowania poprawności rozmieszczenia mięśni.

środa, 22 maja 2013

Forumowe rady. Czyli jak powstały straszne pnie.

 Progres, który mam zamiar zaprezentować zawdzięczam świetnym poradom otrzymanym na forum graficznym. Na poniższej ilustracji przedstawione są dwie wersje tej samej sceny. Obraz po lewej był tym, który został poddany ocenie na forum, a ten z prawej to efekt uboczny tego działania.
Jakie świetne rady udało mi się uzyskać:
  •  jeśli rysujesz fantastyczny krajobraz, dodaj element, dzięki któremu widz będzie mógł określić skalę (elf siedzący po lewej stronie pierwszej wersji został dodany dopiero później),
  •  światło z przodu psuje nastrój pracy,
  • brak pierwszego planu nie pozwala się wczuć w klimat miejsca (warto dodać np. postać, która jest w jakiś sposób związana z tym miejscem),
  • warto obniżyć perspektywę do poziomu oczu widza.
Najfajniejszą poradą jaką mi dano była sugestia, zapoznania się z filmami na YouTube o tworzeniu krajobrazów autorstwa Feng Zhu. Świetny kanał (stanowiący reklamę szkoły), który można polecić każdemu, kto interesuje się grafiką komputerową - link.
Efekt końcowy spodobał mi się na tyle, że mam zamiar wydrukować go sobie w formacie A3 i przykleić na ścianę.

Na koniec, odnosząc się do poprzedniego wpisu można zobaczyć jak zmienił się detal latarni. 

wtorek, 21 maja 2013

Praca w toku. Nadawanie charakteru fantastycznej latarni.

Pokusiło mnie, żeby do kolejnego obrazu dodać wykonaną ręcznie latarnie z patyków. Najłatwiej byłoby narysować proste okręgi związane sznurkami, jednak nie oddałoby to charakteru handmade. Idea wymagała chwili zastanowienia i wprowadzenia jakieś nieregularności do patyków składających się na latarnie.
 Ogólny kształt wydaje mi się już ok. Teraz zostaje jeszcze dopieszczenie szczegółów. 

Do tej pory zniechęcało mnie wprowadzanie poprawek do prac. W końcu wiąże się to ze świadomością, że czas, który poświęciło się na poprzednią wersje został zmarnowany. Chociaż widok efektu jaki dają drobne  poprawki działa zachęcająco.