Pokazywanie postów oznaczonych etykietą digital painting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą digital painting. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2014

Nowy rok i dojrzewalnia ilustracji

 Moja dojrzewalnia ilustracji powoli wydaje na świat nową wersję dziewczyny w kolorach analogowy, którą możecie pamiętać z wpisu Harmonia barw. Schemat analogiczny. Szczerze mówiąc nie wiem co mnie pokusiło, żeby w poprzednim stanie pokazać ją światu, ale stało się i nic tego nie zmieni. W poprzedniej wersji zależało mi na pokazaniu ruchu (stąd te dwa nieładne warkocze z przodu) i prawdopodobnie przez to zaniedbałam perspektywę, anatomię i głębię. 


Kierunek w którym obecnie zmierza ta praca podoba mi się na tyle, że planowałam uczynić z niej bazę do przećwiczenia innej harmonii barwnej, o której istnieniu byłam przekonana, ale po przejrzeniu źródeł, z których czerpałam wiedzę odnośnie dobierania kolorów, zaczęłam w nią wątpić. Chodzi o schemat analogowy rozszerzony, który prawdopodobnie w mojej głowie został przetworzony z rozdzielonego komplementarnego schematu barw (przepraszam za dziwne tłumaczenie, ale nie znalazłam polskiego odpowiednika), który wydaje mi się być wersją harmonii trójkątnej.

A co z tą triadą, którą już od dawien dawna obiecuję? Od jakiegoś czasu walczę z obrazkiem składającym się z trzech kolorów tworzących na kole barw trójkąt. Podobno jest to jedna z najtrudniejszych i chyba na niej poległam... Może kiedyś przyjdzie olśnienie, ale jak na razie spraw nie ma się najweselej, z resztą jak widać poniżej.


Jest tyle ciekawych zajęć, ale jutro porzucimy je wszystkie, by świętować kolejne, pełne okrążenie ziemi wokół słońca. Z tej okazji życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i udanego rozwoju artystycznego!

czwartek, 6 marca 2014

Harmonia barw. Obraz monochromatyczny.

Inspiracją dzisiejszego wpisu, prawdopodobnie też inspiracją dla kilku kolejnych wpisów, jest film Understanding Color autorstwa Andrew Price. Swoją drogą, według mnie wspomniany filmy jest najlepszym przedstawieniem teorii harmonii barw, z jakim się do tej pory udało mi spotkać.

W najbliższym czasie mam zamiar przetestować wszystkie harmonie barwne tworząc nowe prace. Liczę na zdobycie nowego doświadczenia i lepsze zrozumienie koloru. Po przejrzeniu filmu wychodzę z założenia, że aby dana harmonia barw została zachowana, nie znaczy, że musimy używać wyłącznie tych kolorów, które dana harmonia proponuje. Chodzi o to raczej, by stworzyć obraz, w którym barwy wybrane zgodnie z harmonią barw, były barwami wysuwającymi się na pierwszy plan w obrazie, na przykład poprzez przydzielenie im najmocniejszego nasycenia. 
Powyżej pierwsza praca z serii. Monochromatyczność została w niej potraktowana dosłownie. Korzystając z color pickera można zauważyć, że wszystkie kolory użyte na obrazie są kolorami o barwie pomarańczu. Szczerze mówiąc, cały czas korciło mnie, żeby dodać jeszcze inne kolory, ale ostatecznie cel monochromatyczności został osiągnięty!

czwartek, 27 lutego 2014

Dziwna inspiracja.

Obiekt mojego dzisiejszego wpisu można było już spotkać na moim blogu. Mimo, że przedstawia słodką twarzyczkę dziewczyny, która sama w sobie nie jest nie wiadomo jak wyjątkowym obiektem do malowania, to ma sobie coś wyjątkowego. Chodzi o inspirację, przez którą powstała.  

Bazą do tej pracy było zdjęcie starej lalki znalezionej na strychu. Na początku chodziło mi wyłącznie o sprawdzenie jak wyglądałaby ona z inaczej podrysowaną twarzą. Ostatecznie nie skończyło się na kilku kreskach, a efekt jest widoczny powyżej.

Rysowanie po zdjęciach nie jest niczym odkrywczym. W grafice komputerowej wszystko jest możliwe, pod warunkiem, że nie naruszamy niczyich praw autorskich, dlatego do takich celów najlepiej korzystać z własnych zdjęć.

czwartek, 20 lutego 2014

Kończenie starych spraw...

Dawno temu na moim blogu można było zobaczyć szkic przedstawiający barbarzyńcę. Coś sprawiło, że nie mogłam dokończyć tej pracy, jednak dzisiaj postanowiłam wziąć się do roboty. Większości była już zrobiona, brakowało tylko szczegółów. 
Już na początku tworzenia tej pracy popełniam kilka błędów... 
1. Nie ustalenie na początku kierunku i źródła światła zaowocowało złym rozrysowaniem światłocienia.
2. Mocno nasycone kolory w tle sprawiły, że tło zdominowało obraz. Zdecydowanie zaczynanie pracy od ustalenia palety to dobry pomysł.
3. Zła dynamika ruchu barbarzyńcy.
4. Ustawienie dwóch postaci pierwszoplanowych tyłem do widza.

Na marginesie dodam, że do rysowania szkieletu skorzystałam z fajnego narzędzia online - Zygote Body. Super, że ten obrazek nie straszy mnie już po nocach, chociaż... Mógł być lepszy. ;)

Szkic mięśni barbarzyńcy. Praca w toku. Wpis o początkach powyższej pracy.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Jak to powstało. Ringo.

Zazwyczaj ograniczam się maksymalnie do dwóch warstw w rysunku, jednak w tym wypadku, chcąc uzyskać ładny, schludny obrazek trzeba trzymać elementy na dość sporej liczbie warstw.
Warstwa z konturem postaci.
Rysując postać anime zaczynamy od stworzenia obrysu (no może najpierw od szkicu, którego oczywiście nie zachowałam). Starałam się, by kreska nie miała jednakowej grubości. Dobrałam pędzel o twardych krawędziach, ze zmianą grubości w zależności od siły nacisku piórka. Pierwotnie linia była czarna, jednak doszłam do wniosku, że kolor bordowy lepiej będzie pasował do czerwonej kolorystyki obrazka (kolor zmieniłam gdy już cała reszta była rozrysowana i mogłam dobrać odpowiedni odcień). 
Od lewej: Warstwa wypełniona teksturą skóry; Maska warstwy; Warstwa z nałożoną maską.
W tej pracy dużą rolę odegrały warstwy i maski. Omówię tylko warstwę skóry.
Zaczęłam od stworzenia nowej warstwy pod warstwą z konturami. Wybrałam bazowy odcień skóry, którym wypełniłam powierzchnię twarzy dziewczyny, jakoś specjalnie nie przejmując się na tym etapie, czy gdzieś nie wychodzę kolorem poza linię. Następnie utworzyłam dla tej warstwy maskę z przeźroczystości, na której już postarałam się o wycięcie koloru wychodzącego poza linię zamalowując te miejsca na masce czarnym kolorem, a białym tam, gdzie koloru brakowało.
Gdy bazowy kolor wydaje się schludnie dopasowany do konturu, można zabrać się za cieniowanie. Starałam się stawiać możliwie mało linii. W najlepszym wypadku jedno pociągnięcie pędzla na jeden cień (malowałam i kasowałam cienie tak długo, aż udawało mi się uzyskać taki efekt, na jakim mi zależało). Kolor ciebie dobrałam starając się przybliżyć odrobinę kolor bazowy do fioletu. Brzoskwiniowym kolorem i miękkim pędzlem potraktowałam policzki a na czoło położyłam delikatny, fioletowy gradient.
Od lewej: Obraz z delikatnym rozmyciem; Postać z białą poświatą.

Po pokolorowaniu powyższym sposobem wszystkich elementów na obrazie duplikujemy wszystkie warstwy (wygodniej podzielić je na grupy) i jeden zestaw spłaszczamy. Robimy to by można było rozmyć trochę obraz, który wydaje się zbyt ostry.By dodać trochę romantyzmu tworzymy maskę z całego zarysu postaci, nakładamy ją na warstwę wypełnioną białym kolorem, zatwierdzamy maskę i kształtowi, który wyszedł po tym zabiegu, dodajemy biały, zewnętrzny połysk.
Gotowy obraz.
Na koniec ozdobniki, z którymi sobie każdy poradzi, czyli warstwa z białymi kołami i serduszkiem. 
Chętnie odpowiem na pytania, a jeśli komuś przez przypadek się to do czegoś przyda, to będę bardzo szczęśliwa.

środa, 24 lipca 2013

Kradzież kolorów. Historia o tym, jak zostać złodziejem.

Nadszedł czas na próbę sił w projektowaniu postaci. Moim celem był stożenie projektu Cheruba opisanego przez Ezechiela. Już teraz widzę rzeczy, które warto byłoby poprawić, ale jako że termin bitwy na Digarcie był do dzisiaj zostawię tę prace tak jak jest.
Trudno było mi uzyskać odpowiednie zestawienie kolorów, umożliwiające przedstawienie błyszczącego ciała Cheruba. Ostatecznie ratunkiem okazało się zdjęcie kielicha, bezpośrednio z którego zostały pobrane kolory. Chyba muszę rozważyć częstsze korzystanie z tego małego oszustwa. Najwyższy czas pozbyć się przyzwyczajenia do tradycyjnych mediów, gdzie każdy kolor trzeba samemu dobrać.

Pełną postać Cheruba można zobaczyć TUTAJ.

wtorek, 18 czerwca 2013

Paleta kolorów dla ludzkiej skóry.

Tworzenie swojej palety wydawało mi się zbędne. Wybieranie kolorów na żywo było dla mnie rzeczą oczywistą, pozwalającą elastycznie dopasować się do tego, co dzieje się na cyfrowym płótnie. To podejście zmieniła genialna paleta, którą zaprezentuję poniżej. Dlaczego gotowe palety są tak dobre? Nie trzeba bawić się z mnóstwem różnych kolorów, co znacząco przyśpiesza pracę i pozbawia wątpliwości przy każdym dobieranym kolorze.

Paleta siedmiu kolorów potrzebnych do namalowania ludzkiej skóry zaczyna się o od czterech standardowych kolorów, które każdego, kto maluje raczej nie zaskoczą.
#cda295
Podstawowy kolor oświetlonej skóry.
#b9826e
Bazowy kolor skóry.
#6b2d18
Podstawowy kolor przycienionej skóry.
#2f1d15
Kolor do zaznaczenia najciemniejszych punktów (np. nozdrza).
Powyższymi czterema kolorami rzeźbimy kształt obiektu, który chcemy widzieć na naszym obrazie. Załóżmy, że będzie to twarz. Pierwszym krokiem będzie nałożenie płaskiej plamy koloru bazowego, wypełniającej cały kształt twarzy. Drugim krokiem będzie nadanie twarzy trójwymiarowości za pomocą podstawowego koloru dla oświetlonych i przycienionych obszarów skóry. Czwarty kolor - najciemniejszy - stosujemy bardzo ostrożnie, zaznaczając nim wyjątkowo zacienione punkty np. dziurki w nosie, mocne załamania skóry, mocno przycienione części oczodołów, załamania przy płatkach nosa itp.

Mając już wstępnie wymodelowaną twarz podstawowymi kolorami można przejść do oświetlenia. Naturalnym światłem jest żółte światło słońca. Do takiego oświetlenia są przyzwyczajone nasze oczy i w takim oświetleniu obiekty wydają się nam najatrakcyjniejsze. Chcąc uzyskać naturalny cień dla światła dziennego musimy skorzystać z koła barw. Wiedząc, że cień tworzymy stosując barwy komplementarne dla koloru źródła światła, można śmiało dodać fiolet do naszej palety.
Poniższe kolory idealnie nadają się do stworzenia światłocienia na obiekcie oświetlonym światłem dziennym. Kolory te stosujemy bardzo oszczędnie. Sugestywnie nakładamy fiolet na zacienione miejsca pędzlem o niskim kryciu. Refleksy świetlne nakładamy punktowo pędzlem o mocnym kryciu w miejscach, które są gładkie i prostopadle ustawione do promieni słonecznych, pędzlem o mniejszym kryciu zaznaczamy  większe powierzchnie typu czoło.
#daa978
Kolor światła dziennego na skórze.
#665a70
Cień w świetle dziennym.
Na koniec zostawiamy rumieniec. Można nałożyć go na policzki, między światłem a cieniem, dodając twarzy  życia.
#da7557
Rumieniec.
Na koniec mały dowód na to, że mój entuzjazm nie jest bezpodstawny. Poniższa twarz powstała w tempie ekspresowym. Składa się na nią wyjątkowo ograniczona liczba linii, które zostały nałożone prawie że od niechcenia. Ten błyskawiczny rysunek uświadomił mi ile jakości daje stosowanie dobrze zbudowanych palet i w najbliższym czasie mam zamiar zgłębić ten temat.

wtorek, 21 maja 2013

Praca w toku. Nadawanie charakteru fantastycznej latarni.

Pokusiło mnie, żeby do kolejnego obrazu dodać wykonaną ręcznie latarnie z patyków. Najłatwiej byłoby narysować proste okręgi związane sznurkami, jednak nie oddałoby to charakteru handmade. Idea wymagała chwili zastanowienia i wprowadzenia jakieś nieregularności do patyków składających się na latarnie.
 Ogólny kształt wydaje mi się już ok. Teraz zostaje jeszcze dopieszczenie szczegółów. 

Do tej pory zniechęcało mnie wprowadzanie poprawek do prac. W końcu wiąże się to ze świadomością, że czas, który poświęciło się na poprzednią wersje został zmarnowany. Chociaż widok efektu jaki dają drobne  poprawki działa zachęcająco.

Elfka w lesie. Reanimacja nieudanej pracy.

Nadszedł czas na zmierzenie się ze szczegółami. Jest to część, za którą najmniej przepadam i unikam jak ognia, dlatego często słyszę, że moje prace są nieskończone i wyglądają na namalowane farbkami. Jako że najlepiej uczy się na błędach, wypadało by poprawić obraz, który cechuje się największymi niedociągnięciami. 

Nie wiem dlaczego niektóre z największych błędów nie rzucały mi się w oczy. 
Do poprawienia:
  • lewe oko dziewczyny za mocno podświetlone,
  • po prawej stronie nosa nie powinno być cienia,
  • usta za mocno odznaczają się od reszty twarzy,
  • dziwny kolor skóry,
  • straszne włosy,
  • metalowa ozdoba za uchem nie odbija koloru włosów (może to i dobrze, bo mam zamiar go zmienić),
  • za szklaną butelką nie widać dłoni dziewczyny,
  • skóra ma zbyt jednolity kolor (brak zaczerwienień i odblasków),
  • nie mam pojęcia dlaczego chustka na plecach dziewczyny nie ma nałożonego światłocienia,
  • brak ostrości.

Poprawki zostały rozpoczęte od rozmycia wszystkich pociągnięć pędzla widocznych na skórze. Następnie powoli zaczęły znikać źle oświetlone części postaci. Pojawiły się zaczerwienienia na dłoniach i policzkach (można się kłócić czy nie za mocne, ale mnie się podobają), skóra powoli nabrała bardziej naturalnego kolorytu przez dodanie jasnego łososiowego koloru. Drobnej manipulacji zostało tez poddane lewe oko oraz usta. Pojawiła się też nowa technika, która do tej pory nie pojawiała się w moich pracach, umożliwiająca stworzenie bardziej realistycznego wyglądu skóry. Jak dodać fakturę skóry można podejrzeć w tutorialu, który wydał mi się dość pomocny - adding detail to skin - PS. Tło też nie zostało zapomniane i otrzymało kilka poprawek. Efekt końcowy widoczny powyżej. Jeszcze nie jest to profesjonalizm z najwyższej półki, ale zawsze jakiś postęp.

poniedziałek, 13 maja 2013

Wstęp

Od jakiegoś czasu intensywnie pracuję nad rozwinięciem moich umiejętności plastycznych. Do tej pory temat rozwoju artystycznego był traktowany przeze mnie bardzo płynnie. Głównie zależało mi na przedstawieniu swoich fantazji na papierze. Nie interesował mnie odbiorca, czasami udawało mi się wyłapać jakąś ciekawą uwagę od osoby oglądającej moją pracę, ale nie zależało mi na tworzeniu imponujących dzieł. Moje nastawienie uległo zmianie. Teraz szukam informacji o technikach, możliwościach narzędzi, obserwuję prace dobrych artystów i przede wszystkim wystawiam moje prace do oceny. Media cyfrowe stały się obecnie dla mnie głównym środkiem wyrazu i to właśnie sztuki cyfrowej będzie dotyczyć to miejsce w sieci.