Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynamika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynamika. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2014

Nowy rok i dojrzewalnia ilustracji

 Moja dojrzewalnia ilustracji powoli wydaje na świat nową wersję dziewczyny w kolorach analogowy, którą możecie pamiętać z wpisu Harmonia barw. Schemat analogiczny. Szczerze mówiąc nie wiem co mnie pokusiło, żeby w poprzednim stanie pokazać ją światu, ale stało się i nic tego nie zmieni. W poprzedniej wersji zależało mi na pokazaniu ruchu (stąd te dwa nieładne warkocze z przodu) i prawdopodobnie przez to zaniedbałam perspektywę, anatomię i głębię. 


Kierunek w którym obecnie zmierza ta praca podoba mi się na tyle, że planowałam uczynić z niej bazę do przećwiczenia innej harmonii barwnej, o której istnieniu byłam przekonana, ale po przejrzeniu źródeł, z których czerpałam wiedzę odnośnie dobierania kolorów, zaczęłam w nią wątpić. Chodzi o schemat analogowy rozszerzony, który prawdopodobnie w mojej głowie został przetworzony z rozdzielonego komplementarnego schematu barw (przepraszam za dziwne tłumaczenie, ale nie znalazłam polskiego odpowiednika), który wydaje mi się być wersją harmonii trójkątnej.

A co z tą triadą, którą już od dawien dawna obiecuję? Od jakiegoś czasu walczę z obrazkiem składającym się z trzech kolorów tworzących na kole barw trójkąt. Podobno jest to jedna z najtrudniejszych i chyba na niej poległam... Może kiedyś przyjdzie olśnienie, ale jak na razie spraw nie ma się najweselej, z resztą jak widać poniżej.


Jest tyle ciekawych zajęć, ale jutro porzucimy je wszystkie, by świętować kolejne, pełne okrążenie ziemi wokół słońca. Z tej okazji życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i udanego rozwoju artystycznego!

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Elementy dobrego obrazu.


Zdarzyło Ci się utknąć na pewnym poziomie swojej twórczości? Widzisz prace innych artystów i zastanawiasz się czego brakuje twoim? W tym artykule mam zamiar rozbić obraz na części pierwsze. Być może czytając go znajdziesz to coś, nad czym powinieneś popracować, by stać się genialnym artystą.

Najogólniej można podzielić składowe obrazu na trzy elementy: 
  1. Odwzorowanie. Umiejętność poprawnego przedstawienia obiektów w dwóch wymiarach.
  2. Pomysł. Zdobycie zainteresowania odbiorcy.
  3. Estetyka. Manipulowanie elementami obrazu w celu uzyskania lepszych efektów wizualnych.


Każdy z tych elementów ma większe lub mniejsze znaczenie, w zależności od przeznaczenia danego tworu artystycznego i stylu, w którym jest tworzony. Dogłębne poznanie każdego z nich umożliwi tworzenie genialnych prac.

Odwzorowanie

Wszytko to, co sprawia, że przedstawione obiekty i sceny w obrazie wydają się być takimi, które można byłoby zobaczyć w rzeczywistości. Starając się tylko i wyłącznie odwzorowywać będziemy tworzyć obrazy dokumentujące pewne obiekty, wydarzenia, kolory. Nasze prace będą przypominać amatorskie zdjęcia, nie zatrzymujące wzroku obserwatora, lub przestrzenne pudełka przypominające techniczne rysunki.

Zagadnienia, które warto zgłębić w ramach pracy nad umiejętnym odwzorowaniem rzeczywistości i fantazji:
  • anatomia, 
  • perspektywa,
  • walor, 
  • mieszanie kolorów, 
  • światłocień, 
  • nanoszenie tekstur, 
  • różnicowanie faktur.
Mimo, że sama umiejętność odwzorowania nie zrobi z nas genialnych artystów, opanowanie wyżej wymienionych zagadnień sprawi, że nasze prace będą wyglądać profesjonalnie. Można porównać to do nauki języka. Opanowując techniczne aspekty sztuki poszerzamy nasz wizualny słownik, umożliwiając sobie swobodny opis świata.

Estetyka

Szczerze mówiąc, aby stworzyć coś przyjemnego dla oka wystarczy podążać za pewnymi regułami. Większość z tych reguł przypominają naukę ścisłą, inne są uwarunkowane kulturowo:
  • złoty podział, 
  • harmonia barw, 
  • proporcje, 
  • fraktale, 
  • prowadzenie oka obserwatora, 
  • kompozycja,
  • dynamika obiektów, 
  • umiejętne podkreślanie stosowanego medium przez prezentację warsztatu.
Z tych reguł dużymi garściami czerpią designerzy. O ścisłości twego zagadnienia świadczy spora liczba aplikacji umożliwiająca np. automatyzację procesu dobierania barw. Na dobrą sprawę nie trzeba mieć umiejętności plastycznych i dobrej wyobraźni, aby stworzyć coś, na co się po prostu przyjemnie patrzy.

Pomysł

Głównie to, co wystarczyłoby zapisać na papierze, czyli:
  • opowiadanie historii, 
  • przekazywanie uczuć,
  • promowanie idei,
  • zadawanie pytań, 
  • wizualizacja marzeń,
  • unikatowe podejście do tematu.
To chyba element sztuki, którego nie da się od kogoś nauczyć. Pomysły to zazwyczaj suma doświadczeń z całego życia. Chcąc ładować w swoje prace świetne pomysły trzeba ciągle szukać nowości, zwiedzając świat, czytając coraz to inne książki, słuchając muzyki, tworząc swoją wizualną bibliotekę. W tym wypadku przydatne są też rysunkowe zabawy wprowadzające losowe elementy np. rozlewające się plamy tuszu pobudzające wyobraźnię.

wtorek, 18 lutego 2014

Dlaczego pozy na moich rysunkach są takie sztywne?

Zdecydowanie muszę jeszcze dużo pracować nad dynamiką moich prac. Na dynamikę danej pracy może się składać wiele elementów, jednak nie wszystko naraz, dzisiaj na tapetę wrzucam dynamikę pozy postaci. Moim błędem w rysowaniu póz było zaczynanie od rysowania pudełkowych postaci (chodzi o szkicowanie, które sprowadza postać do pudełkowych żeber i bioder, stawy przedstawia jako kule połączone ze sobą kreskami oznaczającymi kończyny). Sam ten sposób rysowania nie jest zły, jednak gdy chodzi o rysowanie z wyobraźni, powinniśmy zacząć od czegoś, co pozwoli nam rysować bardziej luźne pozy, odwzorowujące rzeczywiste/ciekawsze ruchy. Dopiero po ustaleniu dynamiki starać się określić, jak rozmieścić pudełka, dzięki którym łatwiej będzie rozmieścić światłocień i ewentualnie poprawić niedociągnięcia w perspektywie.

Jako, że moje doświadczenie w tym temacie jest jednodniowe, odsyłam do świetnej czteroodcinkowej serii filmików FORCE Drawing with Mike Mattesi. Autor filmów opisuje jak manipulować linią ciała, by w rysunkach widoczne było większe napięcie. W sposobie jego rysowania znaczenie przede wszystkim ma ruch, który świetnie oddaje pewnie wygięta linia. Zapoznanie się z filozofią Pana Mattensi z całą pewnością zmieniło moje podejście do rysowania. Teraz z ochotą biorę gruby pastel olejny i blok A3, włączam wspominaną już we wcześniejszych wpisach stronę Posemaniacs i relaksuje się starając uwiecznić ruch widziany na sześćdziesięcio sekundowych ilustracjach. Tak prezentuje się jedna z zarysowanych kartek:
W tym wypadku pozwoliłam sobie na komfort nietrzymania proporcji, bo priorytetem było uchwycenie ruchu. W przyszłości zobaczymy, czy te ćwiczenia do czegoś się przydały.