Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schemat analogiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schemat analogiczny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 grudnia 2014

Nowy rok i dojrzewalnia ilustracji

 Moja dojrzewalnia ilustracji powoli wydaje na świat nową wersję dziewczyny w kolorach analogowy, którą możecie pamiętać z wpisu Harmonia barw. Schemat analogiczny. Szczerze mówiąc nie wiem co mnie pokusiło, żeby w poprzednim stanie pokazać ją światu, ale stało się i nic tego nie zmieni. W poprzedniej wersji zależało mi na pokazaniu ruchu (stąd te dwa nieładne warkocze z przodu) i prawdopodobnie przez to zaniedbałam perspektywę, anatomię i głębię. 


Kierunek w którym obecnie zmierza ta praca podoba mi się na tyle, że planowałam uczynić z niej bazę do przećwiczenia innej harmonii barwnej, o której istnieniu byłam przekonana, ale po przejrzeniu źródeł, z których czerpałam wiedzę odnośnie dobierania kolorów, zaczęłam w nią wątpić. Chodzi o schemat analogowy rozszerzony, który prawdopodobnie w mojej głowie został przetworzony z rozdzielonego komplementarnego schematu barw (przepraszam za dziwne tłumaczenie, ale nie znalazłam polskiego odpowiednika), który wydaje mi się być wersją harmonii trójkątnej.

A co z tą triadą, którą już od dawien dawna obiecuję? Od jakiegoś czasu walczę z obrazkiem składającym się z trzech kolorów tworzących na kole barw trójkąt. Podobno jest to jedna z najtrudniejszych i chyba na niej poległam... Może kiedyś przyjdzie olśnienie, ale jak na razie spraw nie ma się najweselej, z resztą jak widać poniżej.


Jest tyle ciekawych zajęć, ale jutro porzucimy je wszystkie, by świętować kolejne, pełne okrążenie ziemi wokół słońca. Z tej okazji życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i udanego rozwoju artystycznego!

środa, 12 marca 2014

Harmonia barw. Schemat analogiczny.

Przyszedł czas na kolejny wpis z tematu harmonii barw. Tym razem obiektem moich ćwiczeń był schemat analogiczny. Warto wspomnieć, że ten schemat obejmuje zestaw odcieni sąsiadujących ze sobą na kole barw. Ten schemat pozwala na tworzenie spokojnych, łatwych w odbiorze, przyjemnych dla oka prac. Takie zestawy barwne często można spotkać w naturze np. w pejzażu będzie to zestawienie koloru nieba, roślin i światła słonecznego.
W moim wypadku decyzja padła na przedział kolorów od cyjanu do fioletu. Niesamowite jak dużo daje ustalenie na samym początku palety. Dla osoby, która zawsze szła na żywioł i dobierała kolory w trakcie malowania było to ciekawym doświadczeniem. Tak naprawdę nie trzeba było się wiele starać, aby praca była dobra, bo kolory wykonały za, mnie większość pracy. 
Nawet skóra została namalowana głównie odcieniem fioletu o bardzo niskiej saturacji. Przy okazji, to dobry przykład na to, jak sąsiedztwo kolorów może wpłynąć na ich odbiór. Poniżej po lewej można zobaczyć próbkę koloru pobraną z twarzy. Na białym tle kolor ten wydaje się szary, jednak na obrazie dzięki żywym kolorom znajdującym się w bezpośrednim jego sąsiedztwie, można zobaczyć ładny odcień skóry.
Kolejny wpis prawdopodobnie będzie dotyczył schematu tworzącego trójkąt. Zobaczymy jak poradzę sobie z kolejnym wyzwaniem, jak do tej pory praktyka teorii barw mile mnie zaskakuje.